Jak nie masz do napisania nic pozytywnego.. nie pisz..;/

Share with:


Tylko te owce i barany oraz 4 wesela i pogrzeb.

Owce i widoki poprawiają nam humor w tej beznadziejnej sytuacji, w której sie znalezliśmy . Dziś małe baranki wlazły na płot:)

Chlopcy za to zajęli się dwoma pogrzebami . Pierwszy – małej myszki, ktorą ”śpiącą” znalezli przed drzwiami wejściowymi, potem szkieletowi, ktory odkopalismy za ścianą. Najpierw myślałam, ze może to jakiś nietoperz, ale wersja ostateczna, ze to albo mysz, albo szczur . Stawiam na szczura?? Piszcie, jeśli macie jakieś sugestie.

Oba nieżyjątka znalazły miejsce godnego pochówku w naszym ogrodzie.

Jako, że Irlandia od wczorajszego wieczora jest calkowicie zamknięta, zamknięte sa też sklepy budowlane ( mamy jeszcze nadzieję, że jednak nie wszystkie) i ograniczone dostawy, dostaliśmy rano wiadomość, że nasze zamówione panele, nie zostaną dostarczone min. 2 tygodnie z powodu zaistniałej sytuacji.

Na szczęście, po rozmowie telefonicznej, pan zlitował sie nad nami i panele zostały dostarczone, nie we wtorek, ale juz DZISIAJ :):)

Sami przenieśliśmy 170 m2 paneli do domu. Chlopcy bardzo pomogli 🙂

Jeśli chodzi o dzisiejszą pracę, to niestety musielismy poprawiac po konowalach.

Zdecydowaliśmy się rozwalić róg salonu- który uciekal o ok 2 cm .. Jutro będę doklejała narożnik. Mam nadzieję, ze uda nam się wizualnie uratowac sytuację.

Tutaj kolejna wtopa panów ”fafofców”. Panowie..”zapomnieli” zrobić (może i na szczęście-nie trzeba poprawiać) .

To drzwi wejściowe do domu.

O innych wtopach panów , których naprawianiem się dziś zajmowałam , nie mam siły pisać. Wybaczcie..

Share with:


Mamo, olbrzym nas griluje..

Pierwsza strefa podlogowki odpalona:)

A to MY

Share with:


Podloga C.D.

Po pracy pojechalismy do domu. Radek dzialal dalej z podlogą . Kuchnia opodlogowana. Utility tez częściowo..

Udalo się , ku mojej uciesze, zamontowac pstryczek w ”zlotym pokoju”

Tak, wiem , że mialam dziś dać odpocząć dloniom i nadgarstkom, jednak zdecydowalam, że doszlifowywanie korytarza i klatki schodowej nie może dlużej czekać. Jutro pracuje caly dzień, wiec do domu nie pojadę. Będę odpoczywac w pracy 😀

Muszę w weekend zaciągnać gladzią róg na korytarzu, bo nadal nie wyglada dobrze.:( Reszte będę gruntowac i malowac. Powoli należaloby zacząć akcję sprzątania na górze.

Share with:


Jutro powrot do pracy ;/

No to dzis ostatni dzien 6 dniowego maratonu remontowego . Ramione / rece mi odpadaja. Nadgarstki to juz dawno nie dzialaja. Przyda mi sie odpoczynek od fizycznej roboty 😀

Efekty ponizej.. podloga w kuchni (Radka kolana odpadaja, a dol ma 90m2 😀 )

Drzwi i wneka w utility.. powolutku sie robia:) Kurcze.. tak czytam, co pisze.. SIE robia.. MY robimy (wneka ja/ drzwi razem).

Rog na korytarzu.. niestety w rzeczywistosci az tak super nie wyglada i musze po gruntowaniu znowu zaciagnac gladza ;/

No i moj najkochanszy pokoj w domu , wygladzony i pomalowany na 1 x :):) Pokoj goscinny vel zloty pokoj ..

I LAMPAAAA (umyta)

A tu znudzeni chlopcy i wykonczona matka..

Share with:


Mistrz kielni i patelni :D

No to mam nowy tytul:) Nadany moca mezowska. Wrocilismy do domu o 21. Zaczynilam ciasto na chleb (ten na zdjeciu to z rana). Wstawilam ciasto do piekarnika. A pizze to robimy ze 3 x w tygodniu. Przepisami sie nie dziele, bo takowych nie uzywam – moge podac skladniki heh:)

Dzis Radek zaczal klasc podloge w kuchni. Podloze krzywe, ze az strach, wiec latwo nie jest.

Ja zajelam sie wneka w utility. Przy okazji klejac kilka nadprogramowych dziur. I korytarzem . Nasz naroznik zostal wzmocniony listwa narozna i zaciegniety szpachla.

Dodatkowo polozylam gladz na czesci sufitu w korytarzu.

Jutro koncze wneke, z Radkiem oplytujemy wejscie do kuchni. Radek bedzie kontunuowal ukladanie podlogi. A ja?? Sama nie wiem, zobaczymy na co nam dnia starczy.

Share with:


Kuchnia c.d.

Dzis kolejny dzien pracy.. Szlifowalismy kuchnie.. We dwoje, bo moje nadgarstki i ramiona nie wyrabiaja , i nie jestem w stanie szlifowac sufitow. Jutro szybkie (hahaha) doszlifowanie tego, co jeszcze bylo dzis wilgotne i gruntujemy.. Zeby nie bylo.. w ramach przerw doszlifowywalam klatke schodowa / salon i pokoj goscinny 😀

Radek kul i gruntowal wneke w utility/ sieni. Mam nadzieje, ze jutro sie nia wstepnie zajme, ale zobaczymy. We wnece zamierzamy wieszac kurtki.

Aaa no i oczywiscie mamy w planie obudowac drzwi do kuchni. Plyty juz dociete.

Share with:


Czas izolacji spolecznej…

Share with:


Walka z czasem..

Mimo pandemii dzialamy nadal. Dzialamy na wielu frontach, wiec efektow cieszacych oko nie ma…ale my przemy do przodu, jak czolg.

Mialam miec w przyszlym tygodniu urlop…ten jest w obecnej sytuacji pandemicznej bardzo niepewny. W kazdej chwili spodziewam sie telefonu wzywajacego do powrotu do pracy na intensywnej terapii. Kiedy to sie wydarzy, Radek na placu boju zostanie sam. Nie wiemy do konca, co bedzie znaczyl dla nas moj powrot do respiratora.. czy bede musiala sie od chlopakow izolowac przez wiele tygodni??

Obecnie kuchnia jest oplytowana. Wczoraj spedzilam 7 godzin szpachlujac polaczenia i klejac tasmy.. Nawet nie dalam rady zrobic zdjec, bo tak pozno skonczylismy, ze i my, i dzieci padalismy z glodu ( o Fidgecie nie wspominajac).

Pokoj goscinny do poprawek/ klatka schodowa czesciowo pomalowana..

Panele zamowione – maja byc za tydzien.

Radek przetargal wczoraj kilka ton wybierajac plyty OSB, ktore beda na podlodze. W rozładunku pomagał Ignac.

Chlopcy sa w tej sytuacji bardzo dzielni. Szczegolnie Ignacy pomaga jak moze.. a okazuje sie, ze moze naprawde duzo. Jego urodzinowe party zostalo odwolane 🙁 Mimo to pogoda ducha nadal sie utrzymuje:)

Zakoncze moze tak – badzcie bezpieczni, badzcie rozsadni, nie wychodzcie z domu, jesli nie musicie. Stay safe!

Share with:


Kuchnia… Seba, nasz superbudowlaniec, jutro od nas odchodzi ;)

Kuchnia w zasadzie oplytowana. Jutro tylko kilka ostatnich szlifow i wreszcie zostajemy z naszym bajzlem sami.

Niezgadniecie z jaką precyzją mamy zrobione ściany 😉 Ściana z oknami vs ściana na przeciwko. Poniżej to wynik z kilku pomiarów – żeby nie było, że przypadek!

Share with: